Artyści wyjęci spod prawa
Monika Stachura, 2011-03-22 16:08:40, Wyświetleń: 153, Komentarzy: 0.
Wkrótce zmiana prawa o działalności kulturalnej.
Przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt nowelizacji od samego początku budzi gwałtowne protesty środowiska.
Ustawowa nierówność
Pogarsza status quo i łamię zasadę równego traktowania pracowników. Największe kontrowersje budzą zmiany dotyczące terminowego trybu zatrudniania artystów, a także propozycja uzależnienia możliwości przyjmowania ofert pracy na rzecz innego podmiotu od zgody udzielanej przez dyrektora podstawowej instytucji zatrudniającej. Szczególna forma umów o pracę ma przyjąć postać kontraktów na czas określony: od jednego roku do pięciu lat. Dopiero piętnastoletni staż pracy pozwoli na zawarcie umowy na czas nieokreślony. To jawna dyskryminacja pewnej grupy pracowników, ponieważ kontrakt tylko częściowo podlega rygorom Kodeksu pracy: na pozór stosować się ma do niego przepisy o umowie na czas określony, ale bez prawa do podpisania już pierwszej umowy na czas nieokreślony, a także zabezpieczenia, jakim jest automatyzm zawierania trzeciej z kolei umowy z tym samym pracodawcą na czas określony. Proponowana nowelizacja postawi artystów m.in. w niekorzystnej sytuacji kredytowej i przywróci znaną z peerelowskiej rzeczywistości instytucję fikcyjnych etatów (pamiętamy sportowców-górników). Pomysłodawca odwołuje się do zachodnioeuropejskich standardów. Rzeczywiście, kontrakty sezonowe są tam częste, ale instytucje kredytowe stosują inne niż w Polsce kryteria oceny wiarygodności klientów.
Dyrektor patrzy
Jeśli zaś chodzi o zgodę dyrektora na wykonywanie dodatkowej pracy przez pracownika podległej mu placówki, to ustawa dopuszcza warunkowe wyrażenie takiej zgody: pod warunkiem uzyskania rekompensaty od ?dodatkowego pracodawcy?, gdyby jego działalność naraziła instytucję macierzystą artysty na koszty. Projektodawcy przywołują argument wykorzystywania budżetu publicznego: artyści są zainteresowani etatami, ponieważ te zapewniają im osłony socjalne, ale pracę etatową często traktują nonszalancko, jako wypełniacz między projektami komercyjnymi. Artyści ripostują ? za pensję 2000 złotych plus kilkadziesiąt złotych gaży za spektakl nie sposób godnie żyć!
Alternatywnym rozwiązaniem jest samozatrudnienie. Przeciwnie niż w przypadku kontraktów lekarskich, ustawodawca nie przewidział specjalnej formy prowadzenia działalności gospodarczej. Artysta musi więc zarejestrować firmę na zasadach ogólnych, na co zdecydowało dotychczas niewielu przedstawicielu środowiska, głównie tych, którzy zajmują się także produkcją przedstawień.
W ostatnim stuleciu scena polska zamilkła trzykrotnie: w czasie okupacji, po wprowadzeniu stanu wojennego i jako wyraz żałoby po katastrofie smoleńskiej. Dziś także środowisko jest bardzo zdeterminowane.
Jeśli jesteś artystą w rozumieniu ustawy:
- Sprawdź, jak twój bank traktuje kontraktową formę zatrudnienia
- Precyzyjnie ustalaj terminarz pracy u wszystkich pracodawców
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






