Bezpieczny wyjazd (1)
Dorota Bogucka, 2011-08-02 12:14:42, Wyświetleń: 109, Komentarzy: 0.
Lektura doniesień z polskich dróg przygnębia. Na brawurę i głupotę innych kierowców wpływ mamy ograniczony, ale ryzyko wypadku z naszej winy lub z powodów technicznych możemy w znacznym stopniu zminimalizować.
Jednym z podstawowych sposobów zapewnienia bezpieczeństwa jest sprawdzenie stanu pojazdu i odpowiednie przygotowaniu do podróży. Nawet jeżeli coroczny przegląd robiliśmy niedawno, to i tak przed wyjazdem trzeba skontrolować m.in. sprawność lamp, hamulców i opon. Tymczasem o tym ostatnim często zapominamy. Z danych Ośrodka Badań, Rozwoju i Testów firmy Goodyear w Luksemburgu wynika, że co trzeci europejski kierowca wyjeżdża na wakacyjną trasę w ogóle nie sprawdzając stanu opon. Pozostali robią to niepoprawnie – często kopiąc w oponę lub oceniając na oko. Takie postępowanie w ogóle nie ma sensu, bo ubytku 0,2 atmosfery w ciągu trzech miesięcy (wynika to z dyfuzji, a nie uszkodzenia) nie da się w ten sposób zauważyć. W efekcie aż 64 proc. aut ma ciśnienie zbyt niskie. Skutki są widoczne w policyjnych statystykach - nieprawidłowe ciśnienie w oponach jest przyczyną co szóstego wypadku w miesiącach wakacyjnych.
Po pierwsze opony
- Kierowcy często zapominają, że tylko odpowiednio napompowane opony właściwie spełniają swoje zadanie, zapewniając należyte prowadzenie pojazdu. Nasze kompleksowe testy opon wykazały, że zarówno niedostateczne, jak i nadmierne ciśnienie w oponach, może istotnie oddziaływać na ogólne właściwości jezdne samochodu i drogę hamowania. Wpływa to nie tylko na bezpieczeństwo samochodu, lecz także na żywotność opon i zużycie paliwa" – powiedział Emmanuel Robinet, szef działu badań opon Goodyear w Ośrodku Badań, Rozwoju i Testów w Luksemburgu.
Często popełnianym błędem jest sprawdzanie ciśnienia, gdy opona jest rozgrzana, co skutkuje błędnym odczytem, ewentualnie pompowanie powietrza do określonego poziomu, gdy pojazd nie jest obciążony bagażami i pasażerami. To nie gwarantuje bezpieczeństwa. Trzeba więc pamiętać, że jeżeli podróżujemy z kompletem pasażerów i bagażu, należy zwiększyć ciśnienie w oponach zgodnie z instrukcją obsługi samochodu. Oprócz ciśnienia należy również sprawdzić głębokość i stan zużycia bieżnika – czy jest równomierny i czy nie są uszkodzone ściany boczne.
Nie tylko światła i hamulce
O tym, jak ważne są hamulce nikogo nie trzeba przekonywać. Przed długą trasą trzeba upewnić się, że okładziny tarcz i klocki są w dobrym stanie. Nie należy również zapominać, że inaczej hamuje się pustym samochodem, a inaczej obciążonym lub ciągnącym przyczepę. Tej ostatniej nie wolno pakować powyżej dopuszczalnej ładowności. Wszystkie elementy wystające muszą być oznakowane, najlepiej jeśli są oświetlone.
Sprawdzenie wszystkich lamp (nawet tych rzadziej używanych) zaoszczędzi nam ryzyka mandatu i dłuższego postoju na wymianę. Podobnie dobrze jest sprawdzić, czy mamy dobrze wyposażoną apteczkę, trójkąt ostrzegawczy, gaśnicę i odblaskową kamizelkę.
Ważne pakowanie
Kiedy wyjeżdżałam na wakacje z Rodzicami, to naszą ulubioną zabawą od razu po ruszeniu było przypominanie sobie rzeczy, których zapomnieliśmy. I zawsze coś się znalazło, chociaż pakowaliśmy się długo i starannie. A trzeba pamiętać, że nie zawsze i nie wszystko można było kupić na miejscu. Dziś skutki roztargnienia nie są już tak dotkliwe. Nie wozimy już tak dużo prowiantu ani kanistrów z benzyną. Ale pakowaniu auta trzeba poświęcić czas i uwagę.
Pamiętajmy, że ciężar musi być mniej więcej równomiernie rozłożony. To znaczy, że jeśli jedziemy bez pasażerów, to najcięższy bagaż umieszczamy po prawej stronie bagażnika. Pakowanie zaczynamy właśnie od najcięższej i największej walizki. Jeżeli podróżujemy w większej grupie, to najcięższy bagaż kładziemy po środku, tuż za oparciem tylnej kanapy. Pozostałe torby umieszczamy odpowiednio na lub obok. Nie wolno zapakować bagażnika powyżej oparcia tylnej kanapy (chyba, że auto posiada kratkę lub specjalną siatkę). Pamiętajmy, by szybko dostępne były te bagaże, z których w nagłych przypadkach będziemy musieli coś wyciągnąć. Na bagażniku lub boksach dachowych umieszczamy rzeczy duże objętościowo, ale stosunkowo lekkie. W żadnym przypadku nie możemy przekroczyć dopuszczalnych wartości wagowych. Jeśli chcemy ze sobą wziąć także sprzęt sportowy (rower, deska surfingowa, narty) to powinniśmy skorzystać z różnych dostępnych bagażników (dachowych, na tył samochodu, na hak holowniczy).
Ważne, by przed samą podróżą sprawdzić dokładnie wszelkie mocowania bagażnika zewnętrznego i nawet przejechać próbnie minimum kilkanaście kilometrów. Warto też, już w podróży, po kilkudziesięciu kilometrach zatrzymać się i jeszcze raz sprawdzić, czy wszystko jest dobrze pozapinane. W przeciwnym wypadku ryzykujemy wypadek, a co najmniej zniszczenie lub utratę sprzętu. Ograniczamy do minimum rzeczy luźno umieszczane w kabinie auta. Jeśli to konieczne, to staramy się, żeby były możliwie najniżej. Twardych ani ciężkich rzeczy nie kładziemy na żadnej z półek.
Ryzyko w garści
- jeśli chcesz mieć pewność, że samochód jest dobrze przygotowany do podróży, to oddaj auto do serwisu.
- pamiętaj o sprawdzeniu hamulców, świateł i wyposażenia.
- napompuj opony uwzględniając obciążenie auta.
- pakuj samochód zgodnie z zasadami – wszystko co można umieść w bagażniku, unikając wożenia dużych i ciężkich bagaży luzem w kabinie.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






