Dłuższa perspektywa
Dorota Bogucka, 2011-05-10 10:14:20, Wyświetleń: 159, Komentarzy: 0.
Wieloletnie Ramy Finansowe 2014-2020 będą jednym z głównych obszarów zainteresowania polskiej prezydencji w Radzie UE.
Wprawdzie wśród polskich planów na prezydencję więcej się obecnie mówi o obronności niż o finansach, ale oczywiste jest, że to właśnie w tej dziedzinie głos z Warszawy musi być dobrze słyszalny. Zwłaszcza, że wyzwań jest coraz więcej.
O pierwszym z nich mówił niedawno premier Donald Tusk. Jest to zapowiadana przez kanclerz Niemiec, Angelę Merkel, ściślejsza integracja gospodarcza państw strefy euro. Między wierszami takiej deklaracji przedstawiciele państw, które do unii walutowej dopiero aspirują, odczytują chęć powrotu do koncepcji dwóch prędkości rozwoju. I choć wiele kwestii jest jeszcze otwartych, to wiadomo już także, że stały europejski mechanizm stabilizacyjny dla ratowania strefy euro od 2013 r. będzie opiewał na 500 mld euro. Z punktu widzenia krajów pozostających poza strefą istotniejsza od tej wielkości jest odpowiedź na pytanie, czy i w jaki sposób kryzys gospodarczy wpłynie na gotowość wyrównywania ich szans w wyścigu o konkurencyjność. Innymi słowy: do finansowania polityki spójności.
Cięcie kosztów w Unii
Komisarz ds. budżetu, Janusz Lewandowski nie ma złudzeń, że Unia będzie mniej szczodra, ale zapewnia, że budżet, który wyjdzie z Komisji Europejskiej będzie realistyczny, ale ambitny. Nie może na przykład zabraknąć pieniędzy na wspólną politykę bezpieczeństwa energetycznego. Ograniczone zostaną zaś wydatki administracyjne, które najbardziej kolą w oczy. Komisarz Janusz Lewandowski obawia się zarówno o utrzymanie uprawnień Komisji w sprawie budżetu, jak i o to, czy ofiarą oszczędności nie padnie wspólnotowość i solidarność europejska. Te same obawy już w postaci konkretnych wyliczeń sformułowały władze Warszawy, która z Funduszu Spójności korzysta. W styczniu br., podczas V Forum Spójności prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz przedstawiła stanowisko europejskich metropolii w imieniu organizacji EUROCITIES, której Warszawa jest wiceprzewodniczącą.
Jest o co walczyć, bo, biorąc pod uwagę dotychczas pozyskane dotacje z Funduszu Spójności w ramach perspektywy finansowej 2007-2013, budżet inwestycyjny w mieście i spółkach będących własnością miasta jest większy średniorocznie o ponad 800 mln zł. Zachowanie interwencji Funduszu Spójności w Warszawie umożliwi utrzymanie wysokiego poziomu inwestycji w stolicy.
Co zamiast ceł?
Poza ograniczeniem wydatków przedmiotem dyskusji są także źródła nowych dochodów. Jak bumerang wraca kwestia ?Rabatu brytyjskiego?, czyli ulgi we wpłatach do kasy unijnej przysługującej Wielkiej Brytanii. Unijni urzędnicy zdają sobie sprawę, że nie uda się już odwrócić spadku dochodów z ceł, które w zamyśle ojców załozycieli Wspólnot miały być źródłem jej przychodów. Ich miejsce miałyby zająć np. stały udział (UE) we wpływach z podatku VAT, opłata od biletów lotniczych albo podatek od transakcji finansowych. UE nie ma kompetencji do pobierania europodatku, dlatego chodzi tu o przekazanie części dochodu z podatków zbieranych przez kraje do wspólnego budżetu. Propozycje te budzą sprzeciw wielu państw unijnych, a ich wprowadzenie będzie wymagało akceptacji narodowych parlamentów.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






