Ekolodzy kontra
Dorota Bogucka, 2011-05-10 13:41:38, Wyświetleń: 326, Komentarzy: 0.
Co łączy władze Świętoszyna z polskim rządem i proboszczem parafii w Chomiąży? Problemy z ekologami. Stawka w każdym z tych trzech przypadków jest inna, ale mechanizm działania podobny.
W Świętoszynie w woj. dolnośląskim chciano wyciąć 17 drzew, m.in. lip i dębów, nawet 200-letnich, by zrobić chodnik. Przeciwko zniszczeniu starych drzew zaprotestowali ekolodzy z dolnośląskiej fundacji EkoRozwój, znanej m.in. z projektu "Drogi dla Natury". Konflikt udało się rozwiązać poprzez zmianę projektu. Bezpieczeństwo mieszkańców było więcej warte niż dodatkowy koszt przygotowania inwestycji. Niestety zupełnie inaczej może być w przypadku wschodniej obwodnicy Warszawy, której trasę zmieniono, żeby chronić strzeblę błotną.
Rząd kontra ryba
Strzebla to niewielka rybka o złoto-zielonych łuskach. Nie wygląda efektownie, mieści się na dłoni, największe osobniki osiągają 13 cm długości. W niewielkim jeziorku w Zielonce, niedaleko drogi 634 z Warszawy do Wołomina, mieszka ich ok. 1,2 tys. Gatunek jest rzadki i grozi mu wyginięcie. W obronie ryb wystąpili ekolodzy i lobbowali na tyle skutecznie, że rząd skorygował przebieg obwodnicy stolicy, która ma połączyć przebudowaną na ekspresówkę Trasę Toruńską z wylotówką na Lublin w miejscowości Zakręt. Nowa trasa omija siedlisko strzebli, które ma zostać oficjalnie wciągnięte na listę obszarów Natura 2000 jeszcze w tym roku. Ugodowość rządu dziwi nawet ichtiologów, w tym odkrywcy strzebli prof. Jacka Wolnickiego z Instytutu Rybactwa Śródlądowego z Żabieńca. Naukowiec przyznaje, że gatunek jest ginący, ale większość lub nawet całą populację można przenieść np. do akwenów w Rembertowie.
Niewykluczone, że klucza do rozwiązania zagadki należy szukać w innych sporach wokół obwodnicy. Konkretnie zaś w Wesołej, bo to właśnie mieszkańcy tej podwarszawskiej miejscowości już doprowadzili do uchylenia decyzji środowiskowej dla południowego odcinka obwodnicy, a teraz czekają na decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie uchylenia decyzji środowiskowej w sprawie całej planowanej inwestycji. Razem z mieszkańcami czeka mazowiecki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. Mniej cierpliwi są przedstawiciele organizacji na rzecz rozwoju komunikacji. Wśród nich Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia Siskom, który uważa, że GDDKiA powinna raczej wystarać się o nową decyzję środowiskową dla ustalonej trasy obwodnicy. Jego zdaniem decyzja o zmianie przebiegu trasy opóźni inwestycję o kilka lat. Na razie najbardziej cierpliwy wydaje się rząd, który w poprawionym programie budowy dróg na lata 2011-15 przewidział jej realizację po 2013 r. Do tego czasu sporne sprawy się powyjaśniają, a i ministrowie pewnie się zmienią.
Drzewo kontra mur
Na lokalnym szczeblu rozstrzygał się problem, który z ekologami miał proboszcz w Chomiąży k. Głubczyc. Poszło o 180-letni jesion, który rośnie na granicy ogrodu państwa Kikinów z terenem plebanii. Księdzu przeszkadzało to, że drzewo rozsadzało mur, a spadające liście trzeba było sprzątać. Gdy te argumenty nie skłoniły właścicieli do wycięcia spornego drzewa, ksiądz sięgnął po kolejne ? chory konar może zwalić się na świątynię, zagraża więc życiu parafian. Sąsiedzi zwrócili się o opinię do specjalisty, chirurga drzew Andrzeja Skupa. Ekspert uznał, że 180-letni jesion jest takim samym zagrożeniem jak każde inne zdrowe drzewo. Poza tym jego zdaniem, z uwagi na urodę jesionu, powinien on zostać pomnikiem przyrody. Opinię dendrologa poparła Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Właściciele wystąpili do gminy, by uznać drzewo za pomnik przyrody. Przeciwne zdanie miał zatrudniony w gminie leśnik. Sporny jesion pomnikiem przyrody nie został. I tu wraca znana już z pierwszego opisanego przypadku Fundacja EkoRozwoju. Opierając się na tym i podobnych doświadczeniach wiceprezes fundacji Piotr Tyszko-Chmielowiec uważa, że drzewo można uratować. Ekolodzy zapowiadają przygotowanie kolejnych ekspertyz i złożenie wniosku. Wówczas sprawa wróci do Głubczyckich radnych.
Ryzyko w garści inwestora
- Przed rozpoczęciem inwestycji prowadź możliwie szerokie konsultacje społeczne.
- Jeszcze przed uzyskaniem formalnych pozwoleń środowiskowych uzyskaj opinie organizacji ekologicznych.
- Uprzedź ewentualne roszczenia ekologów propozycją, że twoja firma przeznaczy jakieś pieniądze na ochronę środowiska w twojej okolicy w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






