Innowacyjna skarbonka
wako, 2011-07-25 14:03:03, Wyświetleń: 168, Komentarzy: 0.
Jest 7 mld euro dla naukowców i przemysłu – 20 lipca Komisja Europejska ogłosiła nowe konkursy w 7. Programie Ramowym w zakresie badań i rozwoju.
7. Program Ramowy jest dzisiaj największym na świecie programem badawczym – jego łączny budżet na lata 2007-2013 wynosi 53 mld euro. O granty, przyznawane w procedurze konkursowej, mogą ubiegać się konsorcja, w których skład wchodzą partnerzy z nauki i przemysłu z różnych krajów. 1 mld euro w nowych konkursach przeznaczono wyłącznie dla małych i średnich przedsiębiorstw. W specjalnym programie stypendialnym (działania Marii Curie) odłożono 900 mln euro dla początkujących i doświadczonych naukowców.
Fundusze unijne wspierają międzynarodową współpracę badawczą m.in. w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, starzenia się społeczeństwa, chorób cywilizacyjnych i rzadkich, zdrowej żywności, zmian klimatu, transportu publicznego, miast przyszłości czy nowych technologii wytwarzania.
KE jest bardzo hojna dla innowacyjnych badań – w następnej perspektywie finansowej na kolejny, 8. PR o nazwie „Horyzont 2020” chce przeznaczyć 83 mld euro.
Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że polska nauka i przemysł mogą w niewielkim stopniu skorzystać z tych funduszy. Na razie jesteśmy na 15. miejscu wśród 27 krajów UE pod względem uzyskanego dofinansowania – alarmuje Wiktor Raldow, naczelnik z Dyrekcji Generalnej ds. Badań Naukowych i Innowacji KE. W przyszłości może być gorzej, ponieważ Komisja będzie wspierała głównie te badania, które mają szanse na wdrożenie. Dlatego o pozytywnej ocenie wniosku może zadecydować udział partnera przemysłowego, który daje gwarancję, że projekt ma sens z gospodarczego punktu widzenia. Tymczasem u nas w unijne projekty badawcze zaangażowali się głównie naukowcy, zaś duży przemysł złożył zaledwie 21 wniosków projektowych w 219 konkursach i tylko w 4 projektach jest koordynatorem. Również MSP nie chcą wchodzić w projekty, ponieważ nie mają zaufania do środowiska naukowego, nie mogą liczyć na zwolnienia podatkowe, nie radzą sobie z księgowaniem wyników projektów, boją się ujawnić swoje plany produkcyjne i nie chcą ryzykować utraty własności intelektualnej.
Trudno jednak oczekiwać, żeby polski przemysł angażował się w unijne projekty badawcze, skoro przedsiębiorstwa nie finansują nawet krajowych badań prowadzonych przez polskich naukowców i wolą kupować gotowe technologie za granicą. Wydatki polskiego przemysłu na badania i rozwój wynoszą rocznie zaledwie ok. 600 mln euro, dwa razy mniej niż wydatki firm w Czechach i tyle samo, ile na badania wydają zakłady przemysłowe w malutkim Luksemburgu.
Ryzyko w garści:
- Międzynarodową współpracę naukową lepiej zacząć nie od budowania własnego konsorcjum, lecz od przyłączenia się do dobrego zespołu. I nie zrażać się niepowodzeniami – naukowe kontakty buduje się latami.
- Należy wziąć się za lobbing – wyjeżdżać do Brukseli, zabiegać o spotkania z przedstawicielami Europejskich Platform Technologicznych, które maja ogromny wpływ na tematykę ogłaszanych konkursów, brać udział w liczących się konferencjach i osobiście poznawać najważniejszych graczy na naukowej scenie.
- Warto skorzystać z pomocy Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych UE oraz z sieci punktów regionalnych i lokalnych (www.kpk.gov.pl).
- Państwo musi finansować badania, dzisiaj jest to 0,44 proc. PKB, tymczasem na całym świecie obowiązuje reguła „1%”– chodzi o jasny przekaz ze strony państwa, że warto inwestować w naukę, bez tego nigdy nie zbliżymy się do modelowej proporcji 1/3 nakładów z budżetu i 2/3 z przemysłu.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






