Inwestorzy i spekulanci
Anna Witkowska, 2011-09-14 12:31:15, Wyświetleń: 181, Komentarzy: 0.
W ciągu roku 80 proc. spekulantów znika z rynku. Tracą, poddają się, rezygnują. To nie jest szansa dla mało odpornych, to gra o przetrwanie. I giełda powinna ludziom to uświadamiać.
Być może w każdym z nas tkwi trochę hazardzisty. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że na spotkaniu z Zenonem Komarem ma warszawskiej giełdzie zebrał się całkiem spory tłumek - różnej płci i wieku. Chętnych do nauki „grania na giełdzie” nie brakuje.
Ale Zenon Komar, autor książki „Sztuka spekulacji po latach” nie pozostawia zbyt wielu złudzeń – to gra o przetrwanie na giełdzie. To nie jest szansa dla wielu osób, bo 80 proc. spekulantów traci w ciągu roku. Giełda powinna to uświadamiać ludziom.
Z. Komar jest zwolennikiem analizy technicznej, nie fundamentalnej - jeśli mierzyć według klasycznego podziału. Analiza techniczna jest prostsza. Jeśli indeks zaczyna w lewym dolnym rogu i zmierza w prawy górny róg - kupuj. Jeśli odwrotnie - sprzedawaj.
Technik nie prognozuje, z oczywistych względów. To domena nastawionych fundamentalnie - jak wybrać spółkę, jakie będzie miała prawdopodobne zyski za pół roku, za rok i jak rynek zareaguje na te zyski.
Inwestor czy spekulant?
Podstawowe pytanie brzmi: czy jesteś inwestorem, czy spekulantem? Wbrew pozorom - to nie to samo.
Spekulant kupuje ryzyko. I nie musi być codziennie na rynku - może i powinien z niego czasem wyjść. Przeczekać. Cechy spekulanta? Trzeba akceptować siebie i to, że popełniamy błędy. Dla spekulanta, gracza, ważne jest TU i TERAZ.
Nie wolno prognozować. Częsty błąd na GPW: zbyt duże lewarowanie. Ludzie się nadmiernie zadłużają, zbyt mało mając własnych pieniędzy.
Inwestor kupuje aktywa: akcje, obligacje, znaczki, nieruchomości. „Na zawsze”, czyli na długo. Jak Warren Buffet - jest z największych w tej branży na świecie, obracający miliardami. Inwestor jest więc codziennie na rynku. Faktem jest również, że wielu spekulantów, którzy w latach 90. zakupili walory na warszawskiej giełdzie, stało się szybko inwestorami.
Różne giełdy, różne instrumenty
Z. Komar lubi i stosuje opcje: „Moje aktywa są skromne. Dzięki opcjom można zapewnić sobie płynność, ale to miecz obosieczny. Zarabia się spektakularnie duże pieniądze i to szybko, ale można również wszystko stracić - też bardzo szybko. Tu zresztą rynki się różnią - amerykański i polski, gdzie jest tzw. ograniczone ryzyko.”
Drugi jego ulubiony instrument na GPW to WIG 20 Futures. To już nie te czasy, kiedy było pięć spółek, teraz jest ich kilkaset.
W książce jest też sporo o giełdach towarowych. Na nich jest co prawda ograniczony wybór, ale i reprezentacja światowa. Złoto to wszędzie złoto, tak samo srebro czy ropa. W mięso nie inwestuje, za dużo tam manipulacji. To rynek mało płynny, mało przejrzysty….
Trzy M
Zanim w ogóle wejdziesz na giełdę, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: czy masz zaufanie do siebie samego? Wierzysz w to, że potrafisz grać, zarabiać? Po co jesteś na giełdzie? W co chcesz inwestować - w lokaty, akcje, opcje? Można podjąć każde ryzyko, ale wcześniej trzeba dokonać określonych wyborów. Co chcemy osiągnąć? Zarobić na dom? Na emeryturę? Zostać milionerem? Pojechać za granicę?
Postaw sobie cel - nawet dość ogólnie sformułowany ukierunkuje i uporządkuje twoje działanie. Na ogół zresztą cel wyznaczamy poniżej tego poziomu, który powinniśmy.
Tu ważne są, zdaniem Z. Komara 3 segmenty, jak je nazywa: Trzy M
- Money management- zarządzanie pieniędzmi
- Mind - myślenie
- Method - metoda
Zarządzanie pieniędzmi to jest właśnie ta walka o przetrwanie na giełdzie, na rynku.
Jak przetrwamy - można zacząć myśleć o inwestowaniu kapitału. Jak go chronić? Ze złej pozycji trzeba wyjść, póki można. Tu czyha wiele pułapek: wiara w to, że rynek się odwróci, wtedy odbiję… Tylko kiedy? Czy nie stracisz wszystkiego? Jeśli spekulant się spóźni ze sprzedażą, a tak często bywa - bo za bardzo chce zarobić, bo chciwość, bo myślenie życzeniowe- zostaje z niczym.
Główny cel podziel na mniejsze cele. Muszą być realistyczne. Bo inaczej to jest tylko „chciejstwo”. Ile chcę zarobić w ciągu roku? Stwórz scenariusze, które pomogą ci osiągnąć zamierzony cel. Do tego potrzebna jest metoda. Jeśli się sprawdzi - trzymaj się jej. Jeśli nie - zmodyfikuj, nie tracąc z oczu głównego celu.
Kiedy się nie udaje
Co robić, kiedy się nie udaje?
-To się zdarza, mnie także - przyznaje szczerze Z. Komar. Wtedy czasem traci się wiarę w swoje decyzje, zaufanie do siebie. A to niedobrze.
A strata kapitału to nic w porównaniu ze stratą zaufania do siebie samego. Te 80 proc. spekulantów, których po roku nie ma na rynku - odpada, bo MA DOSYĆ. Stracili wiarę w to, co robią. Zwątpili.
Gracze często chcą „oszukać system”, ale nie mają dyscypliny, nie trzymają się swojej metody, nawet sprawdzonej, efektywnej.
Trzeba mieć świadomość, że tu działają też emocje stadne. Niedobre, ale to się nie zmieni. One są i zawsze będą. Pomaga wybrana metoda. I konsekwencja w jej stosowaniu.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






