Kot w "eko-torbie"
wako, 2011-09-02 14:32:35, Wyświetleń: 294, Komentarzy: 0.
Robiąc zakupy, płacisz jeszcze za tzw. ekologiczną foliówkę. To tylko kilkadziesiąt groszy, a masz świadomość, że chronisz środowisko. Czy na pewno? Problem w tym, że każdy z producentów toreb po swojemu rozumie, co to jest opakowanie ekologiczne – przestrzega prof. Hanna Żakowska z Centrum Badań i Rozwoju Opakowań COBRO.
Niektórym wystarczy, że wprowadzą zielony element i napis „opakowanie ekologiczne”. Sklepy żądając za takie opakowanie 20-40 gr, zarabiają na ekologii podwójnie. Po pierwsze na astronomicznej marży, gdyż wyprodukowanie torby kosztuje kilka groszy. Po drugie, jeśli torbę sprzedają, zamiast po prostu dać ją klientowi do zapakowania towarów, nie ponoszą opłat z tytułu obowiązkowego odzysku i recyklingu opakowań.
Inni do polietylenu typu PE-HD wprowadzają dodatek, który powoduje, że pod wpływem światła torba rozpada się w ciągu 24 miesięcy. Opakowania takie, używane przez jedną z dużych sieci handlowych, mają napis „biodegradowalne” i jest to świadome wprowadzenie konsumenta w błąd! Taka zmodyfikowana folia nie ulega bowiem biodegradacji, lecz dezintegruje się, po prostu rozsypuje się na proszek. W takiej postaci na pewno nie szpeci, jeżeli ktoś ją wyrzucił na pole lub do lasu, ale nie oznacza to, że przestaje być obciążeniem dla środowiska, bo nawet niewidoczna będzie przez kilkaset lat zatruwała glebę. Torby te utrudniają właściwą gospodarkę odpadami, gdyż – nawet jeżeli zostaną oddane do recyklingu, to z powodu dodawanych degradantów, otrzymany surowiec wtórny będzie złej jakości.
Prawdziwe biodegradowalne torby wykonane są z polimerów nowej generacji, wytwarzanych z surowców odnawialnych (w Polsce oferuje je tylko jedna sieć handlowa.) Jest to polilaktyd produkowany z kwasu mlekowego, uzyskiwanego np. ze skrobi kukurydzianej w wyniku fermentacji wielocukrów. Inny tego rodzaju polimer to skrobiowy Mater-Bi. Takie opakowania pod wpływem działania bakterii i grzybów zostają rozłożone na nawóz. Aby jednak dopełniło się ich „życie po życiu”, powinny ostatecznie trafić do przemysłowych kompostowni lub instalacji, w której z materii organicznej uzyskuje się metan (biometanizacja). W tym celu należy je wyrzucić do pojemnika na odpadki organiczne. Tylko gdzie szukać takich pojemników?
Ryzyko w garści:
- bądź konsumentem, który świadomie pakuje zakupione towary. Zamiast płacić za pseudoekologiczną torebkę ze zmodyfikowanego polietylenu, noś ze sobą torbę wielokrotnego użytku. Jeżeli kupujesz prawdziwą biodegradowalną torbę (sprawdź logo i certyfikat), postaraj się, aby zakończyła swe życie w pojemniku na odpadki organiczne lub w przydomowym kompostowniku.
- zwykła „foliówka” z polietylenu jest doskonałym surowcem do recyklingu materiałowego i wcale nie musi przez kilkaset lat obciążać środowiska.
- niezależnie od tego, z jakiego materiału wykonana jest torba na zakupy, używaj jej wielokrotnie. Na koniec wyrzuć ją do odpowiedniego pojemnika do selektywnej zbiórki odpadów. Jeśli jest z tym kłopot, zawsze możesz użyć jej jeszcze jako worka na śmieci.
- państwo powinno zreformować system selektywnej zbiórki odpadów; kilkadziesiąt zajmujących się tym organizacji to zbyt dużo (gros pieniędzy z opłat recyklingowych idzie na utrzymanie administracji, a nie np. na pojemniki na bioodpady).
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






