Kupic?
Andrzej Grabkowski, 2011-05-13 12:37:16, Wyświetleń: 413, Komentarzy: 0.
Czyli krótka rozprawa o inwestowaniu w sztukę dawną.
W mojej bibliotece są książki o sztuce, które zgromadziłem od półwiecza. Do wielu z nich wracam dość często, odkrywając na nowo treści przemysleń ich Autorów. Żadna z książek o sztuce nie wskazuje konkretnej recepty na temat sztuki inwestowania w sztukę. Lektura monografii artystycznych pokazuje raczej warsztat malarza, rzeźbiarza, architekta, omawia tło społeczne, podaje informacje bibliograficzne, słowem: przekonuje nas do polubienia Artysty przez zrozumienie jego intencji artystycznych przez dzieło. Przy czym takie monografie są pisane przeważnie w celach dydaktycznych dla adeptów historii sztuki, miłośników podróżowania w czsoprzestrzeni Sztuki; są też doskonałym źródłem wiedzy dla kopistów izomorficznych, którzy są po prostu fałszerzami.
Od półwiecza gromadzę doświadczenia towarzyszące wykonywaniu zawodu handlarza obrazów. Nazywam się tak, a nie inaczej. Inni wolą: galerzysta, promotor sztuki, historyk sztuki, ekspert, znawca, kurator itp. W handlu obrazami powinien obowiązywać kodeks honorowy, a nie obowiązuje, ponieważ handlem obrazami zajmuję się wielu ludzi, którzy nie potrafią odróżnić oryginalnej pracy od lichej kopii czy nawet podmalowanej reprodukcji. Przypadkowi właściciele ?lewych? kossaków, wieruszy, karpi, setkowiczów, koreckich, ?pięknych starych obrazów? wystawiają swój ?towarek? w Internecie oraz bardzo często w pseudogaleriach, ale nie za pseudopieniądze! U takich sprzedawców każdy obraz musi mieć i ma sygnaturę nałożoną ze skanu ?Sygnatur malarzy polskich? (cena tej lichej książki osiąga na rynku wtórnym pięćset złotych). Obrazy niesygnowane nie wystepują na tym rynku, ponieważ nie znajdą nabywcy nawet za niewielkie pieniądze. Tak więc mój podział na inwestorów w sztukę dawną bierze się ze zmysłu użytego do klasyfikacji wstępnej obiektu pożądania. Kupujący uszami to ci, dla których ważniejsza jest sygnatura. Kupujący oczyma to prawdziwi miłośnicy sztuki. Jednak i jedni, i drudzy są ważni, aby rynek sztuki w Polsce wzrósł choćby do poziomu rynku w mniejszych Czechach czy Austrii.
Inwestowanie w sztukę można porównać do inwestowania na giełdzie papierów wartościowych. Jednak z tą różnicą, że inwestor giełdowy nie widzi akcji, lecz pieniądz, z natury abstrakcyjny, w odróżnieniu od inwestora ? kolekcjonera, który cieszy oko zakupionym dziełem, a także wzbudza uczucie zazdrości wśród swoich znajomych i napędza snobistyczny wyścig: kto kupi bardziej prestiżowe dzieło? Rolę doradcy inwestycyjnego w przypadku giełdy pełni makler. W przypadku inwestowania w sztukę taką rolę powinien pełnić ekspert, który jest właścicielem lub pracownikiem galerii, domu aukcyjnego, firmy konsultacyjnej lub muzeum. Niestety, jak dotąd nie ma w Polsce instytucji eksperta, który odpowiada majątkiem za skutki podejmowanych decyzji. Pozostaje zasada: Zostań ekspertem swojej własnej kolekcji! Znam wielu, a nawet bardzo wielu inwestorów, którzy, kierując się zdrowym rozsądkiem, zbudowali znaczące kolekcje malarstwa polskiego i stali się niezaprzeczalnymi specjalistami w swoich domenach.
Ryzyko w garści:
Ten zdrowy rozsądek można opisać w następujących punktach:
- Jeśli podoba ci się dzieło sztuki, a jego cena nie narusza twoich zasobów finansowych ? kup je!
- Jeśli cena wydaje ci się wygórowana, poproś o certyfikaty autentyczności dzieła, opinie od bliskiej rodziny Artysty itp.
- Kupuj znaczące prace, nie sugeruj się okazyjnymi cenami, nie każdy obraz uznanego twórcy był na wysokim poziomie artystycznym.
- Pamiętaj, że za dobrą pracę i znaczący obiekt należy godziwie zapłacić!
- Nigdy nie śpiesz się z odsprzedawaniem zakupionych prac. Czas jest często sprzymierzeńcem nieprzewidywalnego wzrostu ich wartości.
- Każdy zakupiony do kolekcji obiekt musisz poznać, aby wiedzieć jaki jest jego stan zachowania, jakie ma cechy szczególne, czy wymaga konserwacji, itp.
- Zadbaj o właściwą oprawę obrazu. Obraz XVIII wieczny opraw w ramę z epoki lub w dobrą ramę stylizowaną na czas powstania obrazu.
- Pamiętaj, że obrazy Artystów spoza Polski są najlepiej znane w ich krajach pochodzenia. Malarstwo rosyjskie konsultuj z ekspertami z Rosji, itd.
- Kupowaniu malarstwa musi towarzyszyć jego oglądanie w muzeach, galeriach, na wystawach. Tak samo ważne jest odwiedzanie targów starzyzną i domów aukcyjnych. Rozmawianie z ekspertami, artystami, czytanie prasy specjalistycznej, wymiana doświadczeń z innymi miłośnikami sztuki to powinność rasowego inwestora. Brak kontaktu w tych obszarach grozi wypadnięciem z obiegu.
- Nigdy nie myśl, że po przeczytaniu wszystkiego na temat danego Artysty stałeś się ?Wybitnym Specjalistą Jego Dzieła?! Nic bardziej mylnego! Kopistów, którym się marzą zyski ze sprzedaży swoich izomorficznych kopii jako oryginałów, nie ma zbyt wielu, ale wiedz o tym, że falsyfikat prędzej trafi do ciebie niż twojego konkurenta!
Na zakończenie życzę sobie i Państwu przeżycia przynajmniej jednej przygody ze znalezieniem zaginionego dzieła sztuki o randze ?Pomarańczarki? A.Gierymskiego czy ?Postoju w stepie? J.Chełmońskiego.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






