Marynarka wojenna bez okrętów

Po transformacji ustrojowej stan liczebny polskich sił zbrojnych zmniejszył się z ponad 400 tys. do około 130 tys. ludzi. Jednak mało kto w Polsce wie, że redukcje dotknęły przede wszystkim najmniejszy rodzaj sił zbrojnych ? Marynarkę Wojenną. Zmniejszony został nie tylko stan osobowy, ale przede wszystkim sprzęt.

mw.mil.pl

W końcu lat 90. wycofano największe polskie jednostki: niszczyciel ORP Warszawa oraz 2 spośród 3 posiadanych okrętów wojennych. Decyzję uzasadniał zły stan techniczny, spowodowany długoletnią służbą, techniczne zestarzenie się sprzętu oraz jego nieprzystosowanie do działań na relatywnie płaskich wodach Bałtyku. Aby ratować potencjał ludzki, specjalistów z wycofanych jednostek zatrudniono na 2 pozyskanych w 2000 r. od USA fregatach klasy Oliver Hazard Perry. Było to rozwiązanie krytykowane przez wielu ekspertów (niepełne uzbrojenie pozyskanych okrętów, wysokie koszta eksploatacji, ich nie pierwsza młodość), ale w tym momencie chyba słuszne.

Flota z demobilu
Służbę amerykańskich fregat zaplanowano tylko do 2015 r. Spodziewano się, że po 10-12 latach polska MW kupi nowe (lub nabędzie za darmo młodsze od amerykańskich) okręty, które wypełnią pustkę po dotychczasowym sprzęcie. Nie przewidziano jednak zawirowań gospodarczych, które odbiły się budżecie naszej armii. Mimo upływu kilkunastu lat nie doprowadzono do końca sztandarowego polskiego projektu budowy nowych jednostek (korweta wielozadaniowa ORP Gawron), a do służby wprowadzono w tym czasie jedynie okręt wsparcia logistycznego ORP Xawery Czernicki. Wprawdzie w 2002 r. pozyskaliśmy w Norwegii 4 okręty podwodne Kobben, ale jest to sprzęt z lat 60. i stopień jego zużycia jest wysoki (teoretycznie wszystkie okręty tego typu powinny być wycofane ze służby do 2014 r.).
Tymczasem festiwal redukcji floty trwał? Od końca lat 80. wycofano m.in. 12 kutrów rakietowych Osa, 9 trałowców, ograniczono liczbę jednostek pomocniczych, a flotyllę transportowo-desantową zredukowano do okrętu transportowo-minowego. Spowodowało to zmniejszenie liczby posiadanych okrętów głównych klas z ponad 50 w 1995 r. do 35 obecnie. Równocześnie, modernizacji poddano tylko 6 jednostek, w tym 3 trałowce. Kurczył się także stan osobowy MW ? z 21 tys. żołnierzy w 1990 r. dziś pozostało 9 tys.

Dziesięć chudych lat
Wycofanie nieperspektywicznego sprzętu jest posunięciem słusznym, ale czy w sytuacji braku środków na budowę nowych jednostek nie grozi nam sytuacja, w której pozostaniemy bez okrętów? Zwłaszcza, że na zmodernizowanie Marynarki Wojennej przeznaczono zaledwie 0,05 % PKB i przerwano już prace projektowe nad niszczycielem m.in. typu Kormoran oraz rozpoczętą budowę pierwszej z serii korwet rakietowych typu Gawron. Niedobrze przyjęty został również zgłoszony w 2008 r. przez sejmową Komisję Obrony Narodowej dezyderat dotyczący powołania wieloletniego Narodowego Programu Budowy Okrętów. Nie ma także szans na to, by nowe jednostki podarowali nam sojusznicy z NATO.
Mamy przed sobą blisko dziesięcioletni okres, w którym nie zostanie zwodowany  żaden nowy okręt, a co najmniej 6 wysłużonych zostanie wycofanych. Jeśli w miejsce planowanych do zredukowania fregat oraz pięćdziesięcioletniej floty typu Kobben nie zostanie zakupiony nowe sprzęt, polska marynarka pozostanie bez trzonu swoich sił uderzeniowych.

Ryzyko w garści rządu

 

  • Ministrowie obrony narodowej i spraw zagranicznych powinni wykorzystać okres polskiej prezydencji w UE, która będzie przebiegała pod hasłem wzmocnienia obronności, do lobbowania na rzecz funduszy europejskich z możliwością przeznaczenia ich na inwestycje w kapitał ludzki i sprzęt.
  • Konieczny jest międzynarodowy lobbing na rzecz polskich sił zbrojnych i wsparcie inwestorów w tej branży.
  • Przy kolejnych prywatyzacjach dużych przedsiębiosrtw należy zobowiązać inwestora strategicznego do inwestowania w nowoczesne technologie na rzecz obronności.

Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie

0 pkt / 0 głosów
Powrót Dodaj komentarz Do góry

Ładowanie Trwa ładowanie komentarzy...

Dodawanie komentarzy tylko po zalogowaniu!

 
Negocjacje
NAJNOWSZE

Zarządzanie Ryzykiem dla początkujących

Brak zdjęć

Ryzyko zawodowe. Poznaj definicję

Ryzyko zawodowe związane jest z każdą pracą. Jednak mało kto potrafi zdefiniować ryzyko zawodowe na swoim stanowisku. ...

Prawo Legislacja

Wysłuchanie publiczne przed każdą sesją?

Wysłuchanie publiczne przed każdą sesją?

Na przełomie listopada i grudnia do sejmu trafi prezydencki projekt ustawy o wzmocnieniu udziału mieszkańców w samorządzie ...

Finanse

Chłodno w europejskich inwestycjach

Chłodno w europejskich inwestycjach

Inwestorzy zmieniają swoje nastawienie do możliwości rozwoju globalnej gospodarki. Zamiast silnego wzrostu oczekuje się spowolnienia, choć już ...

Nauka i technologia

Bioterroryzm w pułapce

Bioterroryzm w pułapce

Optoelektroniczny czujnik, który natychmiast wykrywa zagrożenia biologiczne, opracowali naukowcy z Wojskowej Akademii Technicznej. Sensor zdobył medale na ...

Monitorowanie ubezpieczeń
NAJWAŻNIEJSZE

Zarządzanie Ryzykiem dla początkujących

Brak zdjęć

Ryzyko zawodowe. Poznaj definicję

Ryzyko zawodowe związane jest z każdą pracą. Jednak mało kto potrafi zdefiniować ryzyko zawodowe na swoim stanowisku. ...

Samorządy

Urzędnicy ukrywają mapy

Urzędnicy ukrywają mapy

Działki warte uwagi i dużych pieniędzy są dziś skarbami, do których drogi strzegą pilnie urzędnicy gminni, ukrywający ...

Instrumenty finansowe

Opcje dla każdego (1) - Na spadki i wzrosty

Opcje dla każdego (1) - Na spadki i wzrosty

Opcje to instrument finansowy o możliwościach nieporównywalnych do akcji lub kontraktów terminowych. Paleta ich zastosowań jest ...

Instrumenty finansowe

Mniejsze ryzyko transakcji

Mniejsze ryzyko transakcji

Od 1 lipca 2011 r. Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych podzielił się na dwie odrębne spółki: KDPW_CCP ...


© 2010 Zarządzanie Ryzykiem, Risk Management, Ryzyko, Analiza Ryzyka, Planowanie strategiczne.