Nauczanie domowe
IG, 2011-07-28 12:05:17, Wyświetleń: 279, Komentarzy: 0.
Wielu rodziców w Polsce nie zdaje sobie sprawy z faktu, że ich dzieci nie muszą chodzić do szkoły. Jeżeli chcemy uczyć swoje pociechy w domu – i oczywiście mamy do tego warunki – mamy taką możliwość prawną.
Nauczanie domowe na każdym poziomie – przedszkolnym i szkolnym – umożliwia nowelizacja Ustawy o systemie oświaty z 2009 roku. Precyzyjne zapisy znajdują się w art. 16 ust. 8 do 14.
Jeżeli decydujemy się na prowadzenie nauczania domowego, musimy najpierw zasięgnąć opinii poradni psychologiczno – pedagogicznej. Następnie, w terminie do 31 maja, należy złożyć do dyrektora szkoły, do której zostało przyjęte nasze dziecko, wniosek o nauczanie domowe z załączoną opinią poradni, oświadczeniem rodziców o zapewnieniu warunków umożliwiających realizację podstawy programowej i zobowiązanie rodziców o przystępowaniu przez dziecko do corocznych egzaminów kwalifikacyjnych. Często przed wydaniem decyzji dyrektor przeprowadza rozmowę z rodzicami, chcąc przekonać się, czy rzeczywiście podołają obowiązkom związanym z nauczaniem dziecka w domu. Aby prowadzić nauczanie domowe nie trzeba być nauczycielem, jednak zazwyczaj pomaga to w uzyskaniu pozytywnej decyzji. Nie musimy też spełniać żadnych kryteriów lokalowych czy bytowych, ustawa nie precyzuje bowiem, w jakich warunkach należy prowadzić tę formę nauczania. Na pewno jednak rodzice (lub jedno z nich) muszą mieć możliwość poświęcenia praktycznie całego czasu swojemu dziecku. Podejmując nauczanie domowe rodzice motywują to na ogół chęcią zaoszczędzenia dziecku stresu szkolnego, względami religijnymi lub przekonaniem, że sami lepiej niż szkoła wyedukują swojego potomka. Taka decyzja wiąże się jednak w dużym ryzykiem. Przeciwnicy nauczania domowego zarzucają tej formie edukacji odcinanie dziecka od grupy rówieśniczej a tym samym utrudnienia w socjalizacji. W wielu przypadkach niechętnie patrzą na to również nauczyciele, starając się przy okazji dorocznych egzaminów kwalifikacyjnych wykazać wyższość tradycyjnej edukacji.
Warto pamiętać, że nie musimy brać na siebie obowiązku uczenia dziecka osobiście wszystkich przedmiotów. Można śmiało wykorzystywać programy komputerowe z dziedzin, w których nie czujemy się najmocniej, zasięgać porad nauczyciela klasy, do której dziecko jest formalnie przypisane, korzystać z prywatnych lekcji, wiedzy znajomych, oferty muzeów, różnych warsztatów czy grup edukacyjnych.
Nauczanie domowe ma też wiele zalet związanych z życiem rodzinnym. Dziecko i rodzice wytwarzają między sobą silniejszą i bardziej rozbudowaną więź, rozwijają wspólne zainteresowania, mają możliwość podróżowania nie tylko w czasie wakacji, pogłębiania wybranych umiejętności.
Nie wiadomo, ile dzieci w Polsce korzysta z nauczania domowego, ponieważ Ministerstwo Edukacji Narodowej nie prowadzi takich statystyk. Pewne jest za to, że zainteresowanie tą formą wzrasta, co widać na forach internetowych i stronach poświęconych nauczaniu domowemu. Najwięcej na ten temat zainteresowani znajdą na www.edukacjadomowa.pl, prowadzonej przez Stowarzyszenie Edukacji w Rodzinie.
Ryzyko w garści:
Przed podjęciem decyzji o nauczaniu domowym:
- zapoznaj się z podstawą programową i upewnij, że dasz radę zrealizować ją wraz z dzieckiem
- przygotuj plan nauczania, często jest on argumentem w rozmowach z dyrektorem szkoły
- upewnij się, że twoje dziecko na pewno chce zrezygnować z chodzenia do szkoły, bowiem po powrocie często zdarza się, że dziecko nie potrafi już znaleźć swojego miejsca w grupie rówieśniczej
- skontaktuj się z innymi rodzicami prowadzącymi nauczanie domowe, dowiedz, z jakimi spotkali się trudnościami, na co zwrócić szczególną uwagę.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






