Niebezpieczne zabawy z bronią
Jarosław Krzewicki, 2011-05-16 15:09:48, Wyświetleń: 160, Komentarzy: 0.
Po rozpadzie ZSRR i przejęciu całego postsowieckiego arsenu broni "A" przez Rosję prawdopodobieństwo światowego konfliktu nuklearnego zmalało nieomal do zera. Pojawiło się jednak ryzyko użycia broni atomowej przez reżimy państw oskarżanych o wspieranie światowego terroryzmu. Istnieje również ryzyko wybuchu lokalnych konfliktów nuklearnych. Czy jest ono duże?
Kto dysponuje dziś bronią A? "Oficjalnymi" mocarstwami nuklearnymi są Stany Zjednoczone, Rosja, Wielka Brytania, Francja, ChRL, Izrael, Indie i Pakistan. Silne antagonizmy między 2 ostatnimi państwami i powtarzające się wzajemne groźby użycia siły (również groźby użycia posiadanej broni A) wskazują na pogranicze indyjsko-pakistańskie jako najbardziej prawdopodobny teren lokalnego konfliktu nuklearnego.
Głowice rozsiane po świecie
Istnieje także niemałe grono innych państw, które pracowały nad wojskowym wykorzystaniem technologii atomowej. W gronie tym są kraje rządzone przez nieobliczalne reżimy, oskarżane o związki z międzynarodowym terroryzmem.
W 2006 r. Korea Północna ogłosiła, że posiada arsenał nuklearny. Próbny ładunek zdetonowano 9 października w wyrytej w górach kopalni w prowincji Hamgyong. Ocenia się, że Koreańczycy dysponują 15 gotowymi głowicami. Rząd w Phenianie twierdzi, iż ma środki przenoszenia zdolne uderzyć w dowolny punkt na terytorium Japonii, jednak według części ekspertów reżim północnokoreański potrzebuje jeszcze co najmniej 8 lat na przełamanie technicznych problemów i takie udoskonalenie ładunków, by móc umieszczać je w pociskach rakietowych znajdujących się na uzbrojeniu sił zbrojnych KRL-D.
Prace nad bronią nuklearną prowadziły również potęgi bliskowschodnie, wiązane z międzynarodowym terroryzmem: Libia i Syria, przy czym libijski program nuklearny zawieszono w 2003 r. Projekt w Syrii ruszył z kolei w 1979 r., przy prawdopodobnym wsparciu ze strony naukowców z byłego ZSRR. Mimo ponad trzydziestoletnich badań i długotrwałej współpracy ze specjalistami północnokoreańskim nie udało się Syryjczykom skonstruować ani jednej głowicy. Być może przyczyniło się do tego zniszczenie przez izraelskie lotnictwo syryjskiego ośrodka atomowego Al Kabir jesienią 2007 r.
Gdzie jeszcze?
O próby uzyskania własnej broni atomowej podejrzewany jest Iran. Rozpoczęte w latach 80. XX w., są prawdopodobnie prowadzone w dalszym ciągu pod płaszczykiem badań pokojowych. Tak określił je prezydent Ahmadineżad, który nakazał wznowienie prac nad wzbogacaniem uranu, argumentując, że Iran ma prawo do energii jądrowej do celów pokojowych. Nad budową broni atomowej pracował swego czasu także Irak, ale przerwał poszukiwania w połowie lat 90., prawdopodobnie na skutek trudności technologicznych wywołanych sankcjami ONZ. W przemysł nuklearny zaangażowane były ponadto reżimy w Egipcie (do 1967 r.) i Algierii (do 1995 r.), a i Rumunia w okresie dyktatury Ceausescu wykazywała podobną aktywność.
Łączna liczba państw, które pracowały nad wojskowym wykorzystaniem atomu, przekracza dwudziestkę, nie licząc państw już nie istniejących.
Osobnym zagrożeniem jest nieszczelność zabezpieczenia posiadanych arsenałów. Dotyczy to zwłaszcza arsenału proradzieckiego, z którego w okresie rozpadu ZSRR mogło zginąć nawet 80 małych głowic nuklearnych. Nie wiadomo, kto wszedł w ich posiadanie. Największe ryzyko niesie potencjalne przejęcie części z nich przez organizacje terrorystyczne.
Ryzyko w garści społeczności międzynarodowej
- Arsenał nuklearny musi być policzony i nadzorowany.
- Wszystkie państwa muszą współpracować ze sobą.
- Broń nuklearna nie może być kartą przetargową w rozgrywkach politycznych.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






