Niedojrzała matura
wako, 2011-07-12 09:33:38, Wyświetleń: 230, Komentarzy: 0.
Narodowy egzamin z matematyki został oblany. W tym roku matury nie zdała prawie ¼ uczniów. Głównie z powodu matematyki – co piąty maturzysta nie zdołał uzyskać wymaganego minimum 30 proc. prawidłowych odpowiedzi.
To o 8 punktów procentowych gorzej niż w zeszłym roku. W mediach uznano ten wynik za katastrofę i pogrom. Czy rzeczywiście różnica poziomu jest zatrważająca? – pytamy Annę Baczko-Dombi z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, stypendystkę programu "Doktoraty dla Mazowsza", która bada społeczne postrzeganie matematyki.
Jest to dopiero druga obowiązkowa matura z matematyki, trudno zatem mówić o jakiejś wyraźnej tendencji. Z oceną trzeba poczekać do września, na szczegółowe opracowania wyników matur. Niewątpliwie w ubiegłym roku, po całej panice związanej z wprowadzeniem matematyki na maturę i burzliwej dyskusji medialnej, wynik był zaskakująco dobry. Może więc doszło do swoistego rozprężenia zarówno uczniów, jak i nauczycieli? Skoro poszło dobrze, to może nie trzeba się aż tak bać i przygotowywać?
Przez ponad ćwierć wieku matematyka nie była obowiązkowym przedmiotem na maturze. W efekcie do nauczania matematyki nie przykładano wystarczającej wagi. Sporo zamętu wprowadziła też nowa matura „do wyboru” i słynna amnestia ministra Giertycha. Tymczasem wiedza matematyczna ma charakter kumulatywny – gdy raz się zgubimy, trudno jest nadrobić zaległości. Bardzo wiele zależy od nauczania nie tyle w liceum czy gimnazjum, ale już w szkole podstawowe,j a tu pojawiają się problemy związane m.in. z przygotowaniem nauczycieli nauczania początkowego.
Mechanizm ucieczki uczniów od matematyki jest złożony. Matematyka wiąże się z bardzo silnymi stereotypami społecznymi. Z jednej strony mamy do czynienia ze społecznym przyzwoleniem na bycie matematycznym głąbem, powszechnie uważa się, że akurat w tym przypadku potrzeba jakichś szczególnych zdolności. Uczenie się matematyki ma swoją specyfikę – trzeba regularnie ćwiczyć, nie da się jej nauczyć na pamięć. Wszystko to składa się na źródła lęku przez matematyką.
Z drugiej strony powszechnie wiadomo, że matematyka jest ważna, również dla przyszłej kariery zawodowej i nazywa się ją „królową nauk”. Jest bardzo istotna z punktu widzenia rozwoju nowoczesnej gospodarki opartej na wiedzy. W Polsce brakuje specjalistów z wykształceniem technicznym, jednak samo promowanie takich kierunków studiów, bez podniesienia poziomu wiedzy matematycznej maturzystów, jest niewystarczające.
Pojawienie się matematyki jako obowiązkowego przedmiotu na maturze podnosi status tego przedmiotu - może więc stanowić cenny bodziec zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli do nadrobienia zaległości. Kolejne matury będą prawdziwym testem dla polskiej szkoły.
Ryzyko w garści:
- Nauka matematyki wymaga systematyczności, wytrwałości i cierpliwości. Gdy pozwolimy dziecku na zaległości, powrót do matematyki jest bardzo trudny. Pamiętajmy, że „matematyczne wykluczenie” ogranicza możliwość wyboru kierunków studiów. Wiele dróg do ciekawej pracy zostaje przez to zamkniętych już na wczesnym etapie szkolnej nauki.
- W sytuacji podbramkowej pomóżmy dziecku w systematycznej powtórce materiału (do dyspozycji mamy portale edukacyjne, podręczniki w stylu „Matematyka dla humanistów, dyslektyków i ...innych przypadków beznadziejnych”).
- Walczmy ze społecznym przyzwoleniem na zaniedbanie edukacji matematycznej. Matematyczny analfabetyzm powinien zawstydzać, nie zaś być powodem do dumy.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






