Opłaty za wycinkę podrażają inwestycję (2)
Michał Kosiarski, 2011-08-16 13:16:44, Wyświetleń: 189, Komentarzy: 0.
Przed zakupem działki niezbędne jest sprawdzenie czy i jakie drzewa na niej rosną. Wycinka zieleni bywa czasem bardziej kosztowna niż sama inwestycja.
Nie ignoruj przepisów
Co do zasady usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić dopiero po uzyskaniu zezwolenia urzędników. Załatwiamy je w urzędzie gminy bądź miasta. Ponieważ rzadko inwestor lub generalny wykonawca jest jednocześnie właścicielem działki, to o zezwolenie powinien on wystąpić za zgodą tej osoby, do której nieruchomość należy. Wniosek o wycinkę jest bardzo szczegółowy, trzeba m.in. podać obmiary drzew na wysokości 1,3 metra, bo od grubości drzewa zależą stawki opłat (generalnie im grubszy okaz, tym więcej się płaci za każdy centymetr obwodu). Do wniosku o wycinkę trzeba załączyć m.in. dokładny rysunek, gdzie znajduje się planowana do usunięcia zieleń, spis (wraz z podaniem gatunku oraz obwodu pnia drzewa oraz powierzchni krzewu), jak też termin, w jakim zamierzamy usunąć zieleń z działki.
Urzędnicy mogą trochę marudzić, zanim wydadzą nam zezwolenie na wycinkę. Na pewno przyjdą sprawdzić, czy na działce nie rosną gatunki chronione. Mogą też uzależnić wydanie zezwolenia na wycinkę od przesadzenia zieleni w inne miejsce albo posadzenia nowych drzew lub krzewów w liczbie nie mniejszej niż usuwana.
Oczywiście jest cały katalog wyjątków, kiedy przepisów o wycince się nie stosuje, np. do drzew w lasach, na plantacjach, do drzew owocowych (oprócz zabytków, parków narodowych i rezerwatów), jak również okazów, których wiek nie przekracza 10 lat. Za to płacimy prawnikom, aby jak najwięcej takich wyjątków nam wskazali i dzięki temu zmniejszyli radykalnie koszty wycinki.
Opłaty za wycinkę można też odroczyć na trzy lata, jeżeli zezwolenie przewiduje przesadzenie ich w inne miejsce lub zastąpienie innymi drzewami lub krzewami. Gdy przesadzone (albo nowe, posadzone w zamian za wycięte) okazy po trzech latach nadal będą żywotne, to wtedy opłata jest umarzana. Inaczej trzeba niestety zapłacić.
Co się stanie, jeśli wytniemy zieleń nie oglądając się na jakiekolwiek zezwolenia? O ile zwykły Kowalski jest w miarę bezpieczny, to przedsiębiorca znajduje się pod czujnym okiem nie tylko urzędników, ale też „życzliwych” sąsiadów, a nawet lokalnych mediów. Gotowi są oni donieść, że na posesji doszło do nielegalnej wycinki, dlatego trzeba się dwa razy zastanowić, zanim zdecydujemy się na tak radykalny krok. Kara za nielegalną wycinkę to trzykrotność podstawowych stawek. Jedyna ulga dla ukaranego, to możliwość rozłożenia opłaty karnej na raty na maksymalnie pięć lat.
Gorzej z zabytkami
Nieruchomości zabytkowe to dodatkowy kłopot, nie tylko dlatego, że znacznie bardziej rygorystyczne są wszelkie procedury budowlane, ale należy się liczyć także z tym, że nasza wizja inwestycji spotka się ze sprzeciwem konserwatora. Inne zasady obowiązują też przy wycince zieleni. W tym przypadku zgodę na wycinkę wydaje wojewódzki konserwator zabytków. Podobnie jest na obszarach objętych ochroną krajobrazową w granicach parku narodowego albo rezerwatu przyrody – wtedy trzeba wcześniej uzyskać zgodę dyrektora parku narodowego albo regionalnego dyrektora ochrony środowiska. To jednak nie wszystko - opłaty za usunięcie drzew lub krzewów z terenu uzdrowisk, obszaru ochrony uzdrowiskowej, terenu nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz terenów zieleni są dwa razy wyższe niż w innych przypadkach.
Ryzyko w garści
- choć rzadko korzysta się z pomocy prawnej w sprawach urzędowych, to w tym akurat przypadku nie warto oszczędzać na konsultacjach nie tylko z prawnikami, ale też przyrodnikami, a nawet projektantami budowlanymi. Osoby te pomogą ustalić, co trzeba będzie wyciąć, ile za to należy zapłacić, przygotują też wniosek w taki sposób, aby ograniczyć obowiązek uzyskiwania zezwolenia na wycinkę do minimum (oraz uiszczania opłat). Specjaliści wskażą też rozwiązania alternatywne, które spowodują odroczenie, a nawet całkowite wstrzymanie opłat, pomogą też w postępowaniach dotyczących nałożenia kar lub przy odwołaniu od niekorzystnej decyzji urzędników,
- precyzyjne wyliczenie ewentualnych opłat za wycinkę to świetna karta przetargowa w negocjacjach cenowych ze sprzedawcą nieruchomości. Odwołanie się do obiektywnych danych to trudny do zbicia argument dla drugiej strony i duża szansa na skłonienie jej do ustępstw finansowych.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






