Sejm to nie teatr
Zbigniew Żukowski, 2011-10-05 13:11:05, Wyświetleń: 177, Komentarzy: 0.
W polskim Sejmie przygotowanie ustawy zajmuje średnio 8 miesięcy, gdy w krajach Europy zachodniej trwa to nawet trzy i pół roku. Cierpimy na swoista biegunkę legislacyjną czy jak kto woli bardziej elegancko - hiperinflację prawa.
Politycy wszystkich partii teraz obiecują, że po wyborach będzie inaczej, zwłaszcza w zakresie prawa dotyczącego przedsiębiorców.
Na spotkaniu w KIG wszyscy uczestnicy dyskusji obiecywali, że uproszczą prawo, zbędne przepisy zlikwidują, a pod uwagę będą brali teraz nie tylko koszty wynikające dla państwa z uchwalanych ustaw, ale i zwykłych obywateli, w tym przedsiębiorców.
– W końcu przedsiębiorca to taki sam obywatel jak każdy inny - podkreślał poseł Adam Szejnfeld z PO. Obiecywał zająć się tak dokuczliwymi dla nich zatorami płatniczymi.
W minionej kadencji Sejm odbył 100 posiedzeń i przyjął blisko 1000 ustaw. Zdecydowana większość uchwalonych ustaw eksperci KIG ocenili pozytywnie. W toku kadencji najwyższe oceny zyskały: Ustawa o zmianie ustawy - Ordynacja podatkowa oraz niektóre inne ustawy (ocena 4,4); Ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym (ocena 4,2); Ustawa o emeryturach pomostowych oraz nowelizacja Ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.
Najgorzej oceniono Ustawę o emeryturach kapitałowych z 2008 r. (ocena -2,4) oraz Ustawę o zmianie Ustawy - Kodeks pracy (-2,3), a także Ustawę o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych i Ustawę budżetową na rok 2011.
Już nawet z tych pobieżnych ocen widać, że nowe prawo to nowelizacja ustaw. Dotyczy to 70 proc. uchwalanych przepisów. Sam byłem świadkiem podczas prac komisji, bo tam „uciera się” prawo, jak jeden poseł do drugiego mówił: - Nie przejmuj się stary, poprawki wprowadzimy przy okazji nowelizacji tej ustawy.
Dlatego na rangę dobrze przygotowanego prawa wskazywał Jacek Wilk z Nowej Prawicy Janusza Korwina-Mikke. - Kodeks Napoleona powstał w 1809 r., ale w Polsce obowiązywał przez 150 lat – podkreślił. Uznał, że należy odebrać możliwość tworzenia prawa urzędnikom z ministerstw. Adam Szejnfeld też narzekał na Polskę „resortową”.
Martin Bożek z PiS mówił o randze prawa tworzonego przez samorządy. Stąd konieczność przy tworzeniu prawa miejscowego przeprowadzenia wysłuchań obywatelskich i zagwarantowanie samorządom inicjatywy ustawodawczej.
Według Piotra Kluza z PSL celem poprawy jakości prawa powinniśmy wprowadzić, wzorem niektórych państw Europy zachodniej, wstępną kontrolę Trybunału Konstytucyjnego, nim nowy przepis ujrzy światło dzienne. - Czy minister sprawiedliwości jako organ nie powinien być strażnikiem dobrego prawa? – pytał retorycznie.
Według prof. Krzysztofa Rybickiego z Obywatele do Senatu tandetne prawo w Polsce jest źródłem wielu patologii. Trzeba to zmienić jak najprędzej, bo prawo może nam pomóc w globalnej konkurencji. - Inni też wprowadzają zmiany, ale o wiele szybciej - zauważył.
Ryzyko w garści
- polskie prawo jest skomplikowane, a procesy ciągną się latami. Przekonał się o tym niejeden przedsiębiorca. Nieznajomość prawa niesie więc tym większe ryzyko dla działalności gospodarczej. Jeśli chcesz go uniknąć, korzystaj z pomocy dobrego doradcy, adwokata czy kancelarii prawnej
- na obsłudze prawnej nie warto oszczędzać. Wiedzą o tym Amerykanie, którzy za takie usługi płacą krocie
- nie licz, że nasze przepisy szybko się zmienią, a sądy zrewolucjonizują działalność posługując się np. głównie komputerami. Chociaż, gdy uruchomiono e-sąd w Lublinie liczono, że obsłuży 400 tys. spraw. Tymczasem zgłoszono ich już 1,5 mln
- pamiętaj, że co innego wyrok a co innego egzekucja. Zwłaszcza w sprawach gospodarczych
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






