Suplementy? Tak! (1)
wako, 2011-09-07 13:20:27, Wyświetleń: 131, Komentarzy: 0.
Suplementy diety produkują na świecie tysiące firm. W Polsce wartość rynku suplementów szacuje się na ponad 2 mld zł. Czy wydajemy te pieniądze z korzyścią czy ryzykiem dla zdrowia?
Niebezpieczny jest zarówno brak pewnych składników mineralnych i witamin w organizmie, jak ich nadmiar, trzeba więc ustalić złoty środek, który naukowcy nazywają homeostazą.
Straszne skutki niedoboru witamin pamiętamy ze szkoły – szkorbut na statku Kolumba, chore na krzywicę dzieci zamieszkujące piwniczne izby. Dzisiaj brak witamy C lub D nie jest już tak spektakularny. Za to naukowców coraz bardziej interesują niewielkie, lecz chroniczne niedobory. Wiemy, że witamina D, której brak w naszej szerokości geograficznej występuje u połowy dorosłej populacji i 70 proc. ludzi starszych, jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania systemu odpornościowego. Układ immunologiczny posiada receptory tej witaminy – gdy w porze jesienno-zimowej brakuje nam słońca, bo całe dnie spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach, częściej łapiemy różne infekcje. Możemy więc albo jeść tłuste ryby i łykać tran, albo skorzystać z maleńkiej kapsułki, którą oferuje przemysł farmaceutyczny.
Prof. Miguel Angel Almodovar, znany dietetyk i socjolog, uważa, że zdrowa i zróżnicowana dieta już nie wystarczy, ponieważ na skutek intensywnych upraw i hodowli, w żywności jest dzisiaj mniej witamin, mikroelementów i innych składników ważnych dla naszego zdrowia. Fermowe jajka są pozbawione silnie stymulującej mózg i poprawiającej pamięć fosfatydyloseryny. W pomidorach nie ma likopenu przeciwdziałającego rakowi prostaty, wołowina uboga jest w CLA, który pełni ważną rolę w zamianie spożywanego tłuszczu na tkankę mięśniową.
I chociaż nasz organizm potrafi zsyntetyzować wiele istotnych dla jego funkcjonowania związków, to po 40-tce nasza wewnętrzna fabryka zaczyna poważnie szwankować. Do tego coraz powszechniej popełniamy grzech byle jakiego jedzenia – z badań dietetyków wynika, że choć zdecydowana większość z nas słyszała o piramidzie zdrowego żywienia, to w praktyce jej zasady stosuje nie więcej niż 10 proc. dorosłych. Dlatego wielu naukowców namawia – jeśli nie zjadamy codziennie pięciu porcji warzyw i owoców, suplementujmy dietę.
Ryzyko w garści
- prof. Almodovar rekomenduje dla osób w średnim wieku formułę 10 suplementów: DHEA (ma działanie antydepresyjne i przeciwrakowe, chroni pamięć); fosfatydyloseryna (poprawia pamięć i nastrój); L-arginina (obniża ciśnienie krwi, podnosi sprawność seksualną mężczyzn, zapobiega żylakom); L-karnityna (poprawia sprawność fizyczną, ułatwia odchudzanie, obniża poziom trójglicerydów i złego cholesterolu); melatonina (na bezsenność i jet lag); kwasy omega-3 (chronią serce i układ krwionośny, zwalczają depresję, kwas DHA zapobiega przedwczesnym porodom, jest dobry na baby blues); propolis (uodparnia na przeziębienia); koenzym Q-10 (dodaje energii, pomaga schudnąć, spowalnia proces starzenia się); tryptofan (naturalny antydepresant, redukuje napięcie i agresję); koci pazur (wzmacnia układ odpornościowy, łagodzi objawy menopauzy)
- za suplementy o takim samym składzie można zapłacić zarówno 150 zł, jak i 30 zł, najczęściej jest to kwestia reklamy, a nie jakości
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






