Święto psychicznego zdrowia
wako, 2011-10-10 11:36:13, Wyświetleń: 290, Komentarzy: 0.
Z powodu zaburzeń psychicznych już teraz cierpi co piąta osoba na świecie. Jeszcze bardziej alarmujące są prognozy Światowej Organizacji Zdrowia - w ciągu 15 lat te zaburzenia staną się głównym problemem zdrowotnym odpowiedzialnym za życiową niepełnosprawność. Nerwice, zaburzenia lękowe, depresje i psychozy to nieuchronna cena, jaką płacimy za nieustanny stres, chroniczny brak wypoczynku, szalone tempo życia. Ponad 1 mln osób korzysta u nas z psychiatrycznego lecznictwa ambulatoryjnego. Jedną z najpoważniejszych i najczęściej występujących chorób psychicznych jest schizofrenia, na którą choruje w Polsce 400 tys. osób.
Choroby psychiczne mogą dotknąć każdego z nas. Warto mieć tego świadomość nie tylko 10 października, kiedy obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Zdrowie psychiczne jest dobrem narodowym i powinno być traktowane priorytetowo, tymczasem nakłady na leczenie zmniejszają się z roku na rok. W Szwajcarii środki publiczne przeznaczone na leczenie zaburzeń psychicznych wynoszą 12 proc. wszystkich wydatków na służbę zdrowia, średnia europejska to 5 proc. W Polsce w ciągu ostatnich 2 lat nakłady spadły z 3,7 proc. do niespełna 3 proc. Brakuje oddziałów dziennych, hospitalizacji domowych i innych form opieki środowiskowej, stąd tak częste zjawisko „obrotowych drzwi” – z powodu nieefektywnego systemu lecznictwa pacjent szybko wraca do szpitala. Dla prawie połowy pacjentów przyjęcie do szpitala psychiatrycznego jest skrajnym urazem psychicznym.
Lekarze są ograniczani absurdalnymi przepisami i nie mogą leczyć według najnowszych światowych standardów. Nowoczesne środki przeciwpsychotyczne (neuroleptyki II generacji) są refundowane tylko w przypadku udokumentowanego uporczywego braku współpracy chorego z lekarzem. Dlatego jakakolwiek poprawa stanu pacjenta zmusza lekarza do natychmiastowego odstawienia leku i powrotu do specyfików, które dają wiele efektów ubocznych (sztywność mięśni, ślinotok, amimia, drżenia, przykurcze). Poza tym leki II generacji refunduje się tylko u osób ze stwierdzoną schizofrenią, co powoduje brak możliwości skutecznego leczenia chorych z innymi zaburzeniami psychotycznymi. Nie należą się one również pacjentom domów opieki.
Żadne inne europejskie państwo nie ogranicza do tego stopnia leczenia swoich obywateli. Osoby z diagnozą schizofrenii żyją u nas o ok. 20 lat krócej, ponieważ towarzyszące chorobie psychicznej schorzenia somatyczne bardzo często nie są leczone. Pacjent jest osamotniony w swojej chorobie – zbyt rzadki kontakt z lekarzem to wynik zapaści finansowej lecznictwa psychiatrycznego.
Pamiętajmy, że na schizofrenię zapadają ludzie młodzi, mężczyźni w wieku 15–24 lat, kobiety do 25–34. roku życia.
Ryzyko w garści:
- chorzy psychicznie nie zawsze mogą upomnieć się o swoje prawa. W ich imieniu muszą to robić ci, którzy są zdrowi
- wszyscy chorzy powinni mieć dostęp do refundowanych nowoczesnych leków, które nie otumaniając, zapobiegają wycofywaniu się z realnego świata, izolacji społecznej, rezygnacji z nauki, utraty zdolności do pracy i źródeł utrzymania (dzisiaj 80 proc. chorych psychicznie nie pracuje zarobkowo)
- trzeba przeciwdziałać stygmatyzowaniu pacjenta psychiatrycznego, który zbyt łatwo pozbawiany jest swoich praw, jest ośmieszany, określany jako „trudny pacjent”, a więc „pacjent niechciany”
- należy zrewidować zakaz zawierania małżeństw przez osoby chore psychicznie (domniemanie choroby psychicznej jest podstawą oddalenia oświadczeń o wstąpieniu w związek małżeński)
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






