Zarządzanie etyką
(wako), 2011-07-01 15:12:54, Wyświetleń: 231, Komentarzy: 0.
System „Przeciwdziałania Zagrożeniom Korupcyjnym” (PZK). Jest to „nakładka” na system zarządzania jakością zgodny z normą ISO 9001:2000, ale w przeciwieństwie do norm „technicznych”, wkracza w obszar etyki
Co trzecia osoba prowadząca biznes w Polsce nie zawaha się przed wręczeniem łapówki. 75 proc. uważa, że korupcja w ich otoczeniu jest powszechna. Z przeprowadzonego przez Ernst & Young Europejskiego Badania Nadużyć Gospodarczych widać, że ryzyko korupcji w polskich firmach jest duże.
Respondenci badania pochodzili z firm zatrudniających ponad 1000 pracowników, notowanych na giełdzie spółek oraz międzynarodowych korporacji.
Problem zaczął narastać w ciągu ostatnich 2 lat, kiedy doszło do spowolnienia gospodarczego. Wprawdzie lepiej wypadliśmy w dorocznym badaniu postrzegania skali korupcji publikowanym przez Transparency International – Polska awansowała o 8 pozycji i zajęła 41 miejsce wśród 178 państw świata, ale powodów do zadowolenia jest mniej, gdy uświadomimy sobie, że ranking obejmuje takie kraje, jak Afganistan czy Myanmar (Birma). Jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko państwa UE, okazuje się, że zajmujemy dopiero 21 miejsce. Polska ciągle jest bardziej podatna na zjawiska korupcjogenne niż pozostali członkowie Unii.
71% ankietowanych w badaniu Ernst & Young opowiada się za mocniejszą kontrolą ze strony państwa, jednocześnie tylko 20% respondentów przeszło w swojej firmie szkolenie na temat przeciwdziałaniu korupcji. Warto dodać, że większość grup zawodowych w Polsce ma swoje kodeksy etyczne, problem w tym, że prawie nikt ich nie przestrzega.
Eksperci uważają jednak, iż większe restrykcje i nadmierna penalizacja nie są optymalną walką z zagrożeniem korupcją, ponieważ prowadzą do paraliżu decyzyjnego urzędników.
Skuteczniejsze są działania, które starają się wyeliminować przyczyny korupcji. Nie skupiają się na ściganiu, ale kształtują świadomość.
Taki rozwiązaniem jest opracowany przez Krajową Izbę Gospodarczą i Polskie Centrum Badań i Certyfikacji S.A. system „Przeciwdziałania Zagrożeniom Korupcyjnym” (PZK). Jest to „nakładka” na system zarządzania jakością zgodny z normą ISO 9001:2000, ale w przeciwieństwie do norm „technicznych”, wkracza w obszar etyki.
Wdrażając system PZK, organizacja identyfikuje potencjalne zagrożenia, analizuje ryzyko ich wystąpienia, a następnie wdraża działania, które pomogą wyeliminować lub ograniczyć prawdopodobieństwo korupcji.
Poligonem doświadczalnym dla PZK było Ministerstwo Sprawiedliwości, obecnie system wdrażany jest w kilkudziesięciu organizacjach sektora publicznego, spółdzielczego i usługowego – korupcja może dotyczyć każdej firmy, ale najbardziej szkodliwe są przypadki korupcji w administracji rządowej i samorządowej.
Ryzyko w garści:
- Im więcej zakazów, bardziej zawiłe i zmieniające się przepisy prawa, tym większa korupcja – domagajmy się od posłów, by prawo stanowione przez Sejm było jasne i przejrzyste.
- Organizacja powinna przyjąć „wewnętrzne prawo antykorupcyjne”, czyli odpowiednie instrukcje i regulaminy. W szczególności należy dążyć do wyeliminowania uznaniowości pracownika podczas podejmowania decyzji, których nie precyzują dostatecznie regulacje prawne. Decyzje, które rodzą znaczne zobowiązania finansowe, nie mogą być podejmowane w „cztery oczy”.
- Dobrze motywowany pracownik, który jest dumny ze swojej pracy i identyfikuje się ze swoją organizacją, jest mniej narażony na pokusę przyjęcia łapówki.
- Wdrożenie systemu „Przeciwdziałania Zagrożeniom Korupcyjnym” nie daje gwarancji całkowitego wyeliminowania korupcji w organizacji, ale zmniejszając prawdopodobieństwo wystąpienia nadużyć, zwiększa zaufanie do instytucji i poprawia jej wizerunek.
Oceń jaki wpływ może to mieć na Ciebie
Trwa ładowanie komentarzy...






